Cukrzyca typ I.
W grudniu ubiegłego roku zachorowałam na cukrzycę typu I i wylądowałam w szpitalu. Powiedziano mi, że do końca życia będę musiała brać insulinę. Brałam po 24 jednostki na dobę, a poziom cukru we krwi bardzo się zmieniał. Bywał wysoki lub za niski. Od lutego sama zaczęłam stosować dietę optymalną i natychmiast odstawiłam insulinę.
Do lipca byłam zdrowa, poziom cukru był około 100mg%, a insuliny nie brałam wcale. W lipcu poziom cukru we krwi wzrósł do 180-200mg%, głównie wieczorem biorę po 4 jednostki insuliny, gdy cukier mi wzrośnie. Uprzejmie proszę o odpowiedź dlaczego cukier wzrasta i czy będę musiała w przyszłości brać insulinę. Może popełniam jakieś błędy w żywieniu? Bardzo lubię czereśnie! – może to jest przyczyną wzrostu poziomu cukru we krwi?
B. K.
Odpowiedź:
Na cukrzycę chorowała pani krótko i brała niezbyt dużą dawkę insuliny. W tym przypadku można było, po wprowadzeniu Diety Optymalnej, obniżyć dawkę insuliny o połowę, lub nawet natychmiast odstawić, gdy poziomy cukru nie były zbyt duże. Pani natychmiast insulinę odstawiła i przez 5 miesięcy jej nie brała, bo nie była potrzebna.
Należy dostosować ilość spożywanych węglowodanów do ilości insuliny własnej, wytwarzanej przez własną trzustkę. Gdy tę ilość się przekroczy poziom cukru może wzrosnąć, jak było w pani przypadku.
Każdy ma wolny wybór i trzeba wybrać. Albo spożywać takie ilości węglowodanów, aby wystarczyło własnej insuliny na ich spalenie, lub przetworzenie, albo zjadać tych węglowodanów więcej i przyjmować niewielkie dawki insuliny. Większość ludzi chorujących na cukrzycę typu I, zwłaszcza gdy chorują długo, wie o chorobie bardzo dużo, pilnuje węglowodanów w diecie i po wyleczeniu z cukrzycy nie potrzebuje insuliny.
Cukrzyca jest jedną z najbardziej uciążliwych chorób i najbardziej przykrych dla chorego. Powoduje liczne groźne choroby i znacznie skraca życie. Często wymaga kłucia igłą własnego ciała po kilka razy dziennie, przez całe lata. Chorzy na cukrzycę bardzo tego nie lubią, ale aby żyć – muszą.
Z zasady wolą nie przekraczać spożycia węglowodanów po to, aby nie musieli wstrzykiwać sobie insuliny. Ale bywają wyjątki. Nieliczne wyjątki.
Jan Kwaśniewski.