Żywienie Optymalne

Księga Cudów - KRÓTKA INSTRUKCJA OBSŁUGI CZŁOWIEKA
31-01-2004

     Cuda bywały i bywają bardzo rzadko, zawsze przypadkowo i wszystkie mają określoną przyczynę biologiczną. Leczenie cudami jest najdroższe spośród wszystkich metod leczenia. W Lourdes jak wyliczono, jeden cud zdarzał się raz na 2 miliony pątników i też miał zawsze swoją przyczynę biologiczną, a ludzie tylko wierzyli, że był on spowodowany siłami nadprzyrodzonymi.
Najlepiej jest nie chorować. Gdy się zachoruje najlepiej jest nie „leczyć się wciąż, a zawsze bez skutku” (jak mówił o chorych Sokrates), a usunąć przyczynę choroby czy chorób.



W załączonych informacjach o rzeczywistych cudach wymieniano 55 niewątpliwych cudów, które wydarzyły się u tylko 16 chorych, obecnie już zdrowych.

Są to kolejne listy do mnie od stosujących Żywienie Optymalne, drukowane wraz z moimi odpowiedziami w "Dzienniku Zachodnim" od 1996 roku. Ukazało się dotychczas ponad 400 listów wraz z moimi odpowiedziami drukowanych także w różnych gazetach w Polsce oraz w innych krajach, w tym w Kanadzie i USA.

Wszystkie choroby wymienione w listach u byłych chorych ustąpiły bez śladu lub jeszcze ustępują. Czytelnik po zapoznaniu się z treścią listów będzie mógł wiedzieć, jak szybko i jakie choroby ustępują u innych. Gdy sam jest chory na jedną lub więcej chorób będzie wiedział, w jakim czasie i u niego powinny one ustąpić Niektóre choroby powtarzały się.

W tabeli podano rozpoznanie choroby czy chorób lub dolegliwości, które były, a które ustąpiły. Przy określonych chorobach podano kolejne numery listów od chorych, którzy na te choroby chorowali. Choroby nie wymienione w listach ustępują podobnie. Dotyczy to wszystkich chorób za wyjątkiem uszkodzeń pochodzenia genetycznego (mechanicznego) oraz choroby Parkinsona. Natomiast parkinsonizm miażdżycowy, polekowy, pozapalny cofa się pod wpływem żywienia optymalnego.

TABELA

   Rodzaj choroby lub dolegliwości     numer listu 
  AIDS                16
  Blizny                  9
  Cholesterol, trójglicerydy               4,7
  Choroba zwyrodnieniowa stawów       3,4,7,11
   Choroba przewodu pokarmowego          5,8,14
   Chrapanie                   6
   Cukrzyca typu I            2,3,12
   Cukrzyca typu II                     2
   Hemoroidy                    3
   Jaskra                   6
   Kamica nerkowa                 10
   Kamica woreczka żółciowego                 14
   Męski problem czyli impotencja                   3
   Miażdżyca      1,5,12,15
   Nadciśnienie                   4
   Opryszczka                   7
   Otyłość        5,10,13
   Pies                   8
   Poprawa wzroku                   2
   Powrót miesiączki (odmłodzenie)                   4
   Prostata          6,11,15
   Rak              7,10
   Sen                1,2
   Skóra                4,9
   Stolec                1,2
   Uporczywe bóle głowy                 14
   Wada serca wrodzona (zespól VPV)                   8
   Wrodzone zwichnięcie stawu biodrowego                   9
   Wydolność fizyczna               1,13
   Zawał, choroba wieńcowa      1,6,11,14
   Żylaki                    11

Treść pozostałych listów jest podobna.

Listy

List nr 1

R. S. z Wiednia

Książkę „Dieta Optymalna” przeczytałem z ogromnym zdziwieniem, ponieważ obraca ona W niwecz wpajane mi przez lekarzy i dietetyków sposoby odżywiania się w moich chorobach.

Wyniki, jak do tej pory są niezwykle zachęcające, chociaż dietę stosuję od niecałych 2 miesięcy Mam 56 lat. W wieku 44 lat miałem rozległy zawał serca i przez następne 7 lat czułem się bardzo źle. Faszerowany byłem całymi garściami różnych leków, po których cały czas byłem otumaniony. Ponad to musiałem przyjmować od 5 do 12 tabletek nitrogliceryny dziennie.

Przed 5-cioma laty byłem operowany na serce, otrzymałem 4 bay-passy Wówczas stwierdzono u mnie poważne zmiany miażdżycowe w tętnicach wielu narządów, co wywołuje mój niepokój, co do przyszłości.

Po zastosowaniu diety ubyłem 4kg, co również wywołało mój niepokój, ponieważ zawsze byłem szczupły, a teraz jestem chudy Nie spadła mi masa mięśniowa, a tylko tłuszcz. Nigdy nie odczuwam głodu i aby dalej nie chudnąć czasem jem na siłę Zawsze jadłem umiarkowanie, a teraz jadam mało.

Jestem znacznie bardziej wydolny fizycznie: na 6 piętro (98 stopni) wchodzę po 2 stopnie bez dotykania poręczy i bez zatrzymywania się, co poprzednio było nie do pomyślenia.

Potrzebuję mniej snu, przez cały dzień jestem aktywny, nigdy nie bywam senny w czasie prowadzenia samochodu. Po posiłkach nie jestem ociężały Jak było poprzednio.

Stolec, po kilku dniach początkowych zakłóceń, mam niezwykle regularny i bardzo mały. Przedtem po zjedzeniu miski sałat, jarzynek i owoców (zjadałem 200kg jabłek rocznie) „waliłem kupy”, które ledwo mieściły się w muszli klozetowej, a ja nie wyciągałem z tego żadnych logicznych wniosków.

List nr 2

Debreczyn 1998.11.03

Mam 53 lata. Żywienie optymalne stosuję od marca br. Chorowałem na cukrzycę, pogarszał mi się wzrok, źle sypiałem, byłem zmęczony i nerwowy, bolał mnie staw biodrowy miałem częste wzdęcia i kłopotliwe wiatry, co bardzo przeszkadzało mi w pracy.

Leki na cukrzycę odstawiłem natychmiast, a po kilku dniach cukier już miałem w normie Wzrok już mi się nie pogarsza, jest nawet nieco lepszy Sypiam dobrze i mało, nie bywam głodny, wszystkie moje dolegliwości ustąpiły bez śladu.

Mój przyjaciel od 15 lat chorował na cukrzycę, brał 54 jednostki insuliny. Zmniejszył dawkę o połowę, a po 10 dniach odstawił insulinę. Schudł, poprawił mu się wzrok i czuje się dobrze.

Jestem Węgrem, ale studiowałem w Polsce, dlatego mogłem zrozumieć wiedzę z Pana książki- Mam szerokie kontakty w mediach i w rządzie. Chciałbym upowszechnić Pańską wiedzę na Węgrzech poprzez telewizję, radio, prasę — zupełnie bezinteresownie.

Przetłumaczyłem na węgierski Pańską „Informację” o produktach jadalnych i niejadalnych przy żywieniu optymalnym. Chętnie bym przetłumaczył na węgierski Pańskie książki. Już znalazłem poważną gazetę, która chce drukować Pańskie artykuły.

Sandor Lorincz z Debreczyna

List nr 3

Bielsko – Biała 29.06.1998

Na wstępie chylę czoła przed Pańską ogromną wiedzą. Żywienie optymalne stosuję od 20 października ubiegłego roku. Mam 55 łat.

Przed dietą chorowałem na cukrzycę i brałem po 60j. insuliny/dobę. Miałem okropne hemoroidy, które powodowały, że miałem dość życia. Miałem silne bóle prawego barku z drętwieniem ręki, były dni, kiedy nie mogłem chodzić, a nogi miałem drewniane, Do tego niemoc płciowa i zupełny brak wzwodu. Z insuliny wycofywałem się dwukrotnie i zawsze musiałem do niej powrócić. Od maja już insuliny nie biorę. Cukier mam od 140 do 220mg%, a wzrasta wtedy, gdy złapię jakąś infekcję. Obecnie infekcje przebiegają u mnie zupełnie inaczej, jedynie po wzroście poziomu cukru we krwi stwierdzam, że coś złapałem. A w ostatnich latach nie było wiosny bez zapalenia oskrzeli lub płuc.

Hemoroidy skończyły mi się chyba bezpowrotnie. Bóle barku ustąpiły, pozostało jeszcze lekkie drętwienie ręki. U mnie obecnie nie skutkują żadne leki doustne. Zastrzyki, których wziąłem masę z powodu bólów barku, też mi prawie nic nie pomogły. Nogi mam sprawne, wszystko ustąpiło. Zasuwam jak rakieta, żona nie może za mną nadążyć. Ten męski problem przestał istnieć- W tej sprawie wygląda jakby mi 20 lat ubyło.

A tak naprawdę, to kocham teraz cały świat, pozbyłem się wszelkiej agresji i nawet brzydkie kobiety mi się podobają.

Wdzięczny jestem Panu za to, co Pan wymyślił i niech Stwórca to doceni

Ryszard B.

List nr 4

Wałbrzych 23.06.1998

Od lutego 1998 roku stosuję żywienie optymalne. Od 20 lat chorowałam na nadciśnienie. Więcej pieniędzy wydawałam na leki niż na jedzenie

Szybko ustąpiło mi nadciśnienie, bóle kręgosłupa, przestały mi marznąć ręce i nogi. Były całe tygodnie, że nie mogłam się poruszać, teraz ćwiczę, jeżdżę na rowerze i oczywiście czuję się dobrze. Skórę mam jak aksamit oraz piękne paznokcie.

Oto niektóre z wyników moich badań przed i po zastosowaniu diety.

      Badanie     Przed         Po
   Ciśnienie   200/100     120/80
   Cholesterol         310          257
   HDL          72,6              91,3
   LDL        169          129,7
   Trójglicerydy         257          180     

Mam 50 lat, weszłam więc w okres pokwitania i przestałam miesiączkować. Od zastosowania diety miesiączki wróci i są obecnie bezbólowe.

Mam jeszcze jeden ogromny problem — nie mogę schudnąć. Przy wzroście 163 cm ważę 74kg. Nie mogę sobie poradzić z tą nadwagą. Być może jakieś szczególne Pana wskazówki pomogą pozbyć się nadwagi. Dlatego też zwracam się z moim problemem bezpośrednio do Pana.

Aniela Ż.

List nr 5

Kalisz 25.09.1998

Od lat wojowałem z otyłością, ważyłem 160kg przed miesiącem. Miałem bóle stawów, bóle łydki przy chodzeniu, bóle brzucha i zgagę. Byłem 3 miesiące na tym zasranym Herbalajfie. Po 3 miesiącach waga obniżyła się o 5kg, a ja odchudziłem się, ale z portfela. Czułem się wykończony. Gdy przestałem jeść to paskudztwo, zacząłem szybko tyć i moja waga po kilku miesiącach wzrosła ze 110 na 160kg.

Od miesiąca stosuję żywienie optymalne. Jem bardzo dobrze, nie jestem głodny, a na jedzenie wydaję połowę tego, co musiałem zapłacić za specyfik z piekła rodem. Ustąpiła mi zgaga bóle stawów jestem znacznie silniejszy a na wadze w ciągu miesiąca ubyłem 15kg i nadal chudnę.

Jestem pewny, że znalazłem wreszcie sposób na zdrowie. Oczekuję, że wkrótce moja waga obniży się do 80kg, bo tyle powinienem ważyć. Najbardziej przez ten miesiąc zmniejszył się moi brzuch - aż o 6 dziurek na pasku.

Czy nie chudnę za szybko? Na co jeszcze mam zwrócić uwagę, abym po tak dużym i szybkim spadku wagi nie wyglądał jak pomarszczony dziad. Mam 52 lata.

Jan D. z Kalisza

List nr 6

Tarnowskie Góry 06.10.98 r

Mam 66 lat i byłem schorowany. Dwa lata temu miałem operację na serce - otrzymałem 4 bay-passy. Od 8 lat chorowałem na jaskrę, miałem słaby wzrok i musiałem nosić okulary na 4 dioptrie. Od 4 lat miałem znaczny przerost prostaty i musiałem często wstawać z moczem w nocy. Na jaskrę groziła mi operacja. Miałem stwierdzone spore zmiany miażdżycowe na dnie oczu.

Żywienie optymalne stosuję od początku sierpnia ubiegłego roku. (leki na serce odstawiłem sam po 6 tygodniach i nie biorę ich wcale). Wszystkie dolegliwości ustąpiły Jaskry nie mam, żadnych kropel nie biorę a ciśnienie w oczach mam idealne. W sierpniu ubiegłego roku byłem leczony prądami selektywnymi na jaskrę i zostałem wyleczony. Wszystkie zmiany na dnie oczu ustąpiły, a wzrok poprawił mi się o 3 dioptrie i obecnie zamiast 4 noszę jedynki.

Z moczem nie wstaję, dolegliwości ze strony prostaty ustąpiły, a badanie USG wykazało, że moja prostata znacznie się zmniejszyła i obecnie jest w normie.

Kardiolog stwierdza bardzo duże postępy, ale ja się nie przyznaję, że to nie jego zasługa i leków, które mi nadal wypisuje, ale ja ich nie wykupuję i nie biorę.

Ustrzegłem się przed operacją na jaskrę. Wiem, że gdybym wcześniej zaczął stosować żywienie optymalne, to i operacja na serce byłyby niepotrzebna. Czy tak?

Wacław J.

PS. Jeszcze jedno: od lat strasznie chrapałem w nocy. Od 3 miesięcy sypiam doskonale i w ogóle nie chrapię.

List nr 7

Racibórz 2.10.98r

Mam 55 lat i jak tylko pamiętam stale choruję. Organizm miałam bardzo wyniszczony a leczenie nie pomagało. Z powodu guza usunięto mi jedną pierś. Nie miałam żadnej odporności, byłam wrakiem na soczkach. Miałam bóle stawów, ciągłe opryszczki, pękały mi kąciki ust, od wielu łat nękało mnie przewlekłe zapalenie ganiła, zimne ręce, ciągle piasek i kamienie w nerkach. Miałam guzek w intymnym miejscu i mam guz na tarczycy określany jako zimny, który się powiększał.

Żywienie optymalne stosuję 3 miesiące. Bóle stawów ustąpiły po 2 tygodniach, ustąpiły też opryszczki, pękanie kącików ust, minęło przewlekłe zapalenie gardła. Dolegliwości ze strony nerek ustąpiły zupełnie. Guzek, na który chciano mnie operować zniknął bez śladu, a guz na tarczycy zmniejszył się 2 razy i stał się miękki.

Cholesterol z ponad300 spadł na 240, znacznie wzrósł poziom cholesterolu dobrego — HDL i wynosi 84 mg%. Trójglicerydy z ponad 300 spadły na 64.

Czuję się doskonale i jestem zupełnie innym człowiekiem. Czy dalsze stosowanie diety optymalnej może spowodować zanik guzka na tarczycy, czy też będę musiała poddać się operacji?

Byłam już babcia,ale po roku przerwy wróciła mi miesiączka nadal jestem kobietą.

Maria S

List nr 8

Gliwice 28.10.98

Chorowałam na depresję, nadkwasotę, miałam bóle żołądka, w nocy nie spałam, ciągle płakałam, a leki nie pomagały.

Stwierdzono u mnie wadę serca, która powodowała bicie serca, szybkie męczenie się i duszności. Zrobiłam sobie badania dodatkowe ud lekarzy jednego profesora. Wszystkie badania potwierdziły istnienie wady polegającej na nadmiernej przewodności serca (zespół VPV). Profesor przestrzegał mnie przed wysiłkami i powiedział, że w przyszłości sytuacja może się pogorszyć.

Odwiedziłam moją koleżankę, której mama stosowała żywienie optymalne od kilku miesięcy i w progu nie poznałam jej Szczupła, pięknie wyglądająca kobieta o pięknej cerze, pełna entuzjazmu, a wcześniej dni jej były policzone powodu choroby serca.

To ona namówiła mnie na dietę, którą stosuję odprawie roku.

Już po 2 tygodniach moja mama powiedziała, że nie ma już duszności, a ja chodziłam do pracy i z pracy żwawym krokiem prawie nie mając żadnych kłopotów z dusznością. Serce kuło mnie coraz mniej i nadziej, przestała mi też drętwieć lewa ręka. Zmieniłam się psychicznie i już nie pozwalałam sobą manipulować jak było do tej pory. Znalazłam sobie dodatkową pracę i zapisałam się na kurs angielskiego.

Kiedy zgłosiłam się na badanie kontrolne u kardiologa, on coś zaczął mówić, że zdarzają się różne przypadki, ale przerwałam mu pytając, co z moją wadą serca. Zniknęła - powiedział mi z dziwnym wyrazem twarzy. Pytałam doktora jak to wytłumaczyć, a on odpowiedział, że widocznie może sprzęt źle działał, na co wytłumaczyłam mu, że potwierdziłam te badania w kilku różnych miejscach, u kilku lekarzy i zawsze wychodziło, że mam wadę. Wada, którą miałam 1,5 roku temu zniknęła, a jestem zdrowa.

Chciałam jeszcze napisać, że nasz 13-letni ukochany pies, który już leżał czekając na śmierć, wspaniale ożył, lepiej widzi, nie kaleczy sobie łapek jak kiedyś, bo ma siłę o nie zadbać, ma apetyt, świetnie wygląda i już nie łysieje.

Dostaliśmy szansę na nowe życie. Czy możemy to odrzucić?

Bożena D. i Anna M.

List nr 9

Myszków 1998.11.28

Urodziłam się 52 lata temu ze zwichniętym stawem biodrowym. Całe życie noga mnie bolała i była krótsza o 1,5cm.

Żywienie optymalne stosuję od lipca ubiegłego rotą, a oto skutki:

Ból w biodrze ustąpił bezpowrotnie, a co najważniejsze noga mi „urosła„ i teraz nie kuleję, bardzo widoczne żyły na dłoniach pochowały się, brzydka blizna na nodze prawie zniknęła, cerę nam gładką i czuję się wspaniałe.

Bardzo proszę Pana Doktora o poradę jak przekonać moich bliskich, chorujących na różne poważne choroby, że tylko przez żywienie optymalne mogą powrócić do zdrowia.

Anna P.

List nr 10

1988.12.08 Bielsko

Mam 59 lat. W ubiegłym roku rozpoznano u mnie owrzodziały guz rakowy w jelicie grubym. Rozpoznanie z wycinka pobranego z jelita było: naciek nowotworowy w prostnicy.

Od lutego stosuję żywienie optymalne. Na wadze ubyłem kilkanaście kilogramów, ustąpiły bóle nerek spowodowane kamicą, na którą już wcześniej byłem operowany. Dolegliwości ze strony jelita grubego ustąpiły. Koloskopia wykonana w końcu października wykazała tylko niewielki polip i lekki stan zapalny jelita grubego. Owrzodzenie rakowe zniknęło. Czy nie powróci już nigdy?

Franciszek B.

List nr 11

Wrocław 23.11.98r

Mam blisko 80 lat. Od lutego stosuję dietę optymalną. Zapoznałem się z nią podczas pobytu w szpitalu, gdzie leżałem kolejnym zawałem.

Już po 2 tygodniach diety optymalnej stałem się innym człowiekiem, tak jakbym na nowo się narodził Odstawiłem wszystkie leki. Ustąpiły bóle stawów, zniknęły żylaki na nogach, zanikają też kaszaki- Nie mam zadyszki, straciłem brzuch jednym słowem czuję się wyśmienicie.

W szpitalu stwierdzono u mnie powiększenie prostaty Czy stosując żywienie optymalne zostanie wstrzymany rozrost czy też trzeba będzie poddać się operacji.

Oby życie Pańskie było tak pogodne jak moje po zastosowaniu Pańskiej Diety.

Władysław Z.

List nr 12

Imielin 1998.08.28

Postanowiłam napisać do Pana, aby podziękować za to, że Pan istnieje i że uzdrowił Pan tak wiele ludzi, do których zaliczam się i ja.

Mam 57 lat i od przeszło 30 lat chorowałam na cukrzycę, miałam kamienie w woreczku, miałam zawał i silną miażdżycę przy niewielkich wysiłkach odczuwałam silne bóle w piersiach. Brałam duże dawki insuliny a cukier nie spadał poniżej 250, osiągnął nawet 296, a OB było w granicach 50.

Od 3 miesięcy stosuję dietę optymalną. Cukier bez insuliny spadł do 150. A OB do 5. Wyglądam znacznie młodziej i tak też się czuję. Chce mi się żyć. Mogę chodzić nawet przy silnym wietrze, co kiedyś było nie do pomyślenia. Ból w piersiach ustąpił.

Przy badaniu moczu znaleziono u mnie ciała ketonowe (trzy krzyżyki) i troszkę się tym martwię. Tak dobrego jedzenia nie jadłam od 30 lat. Ten tylko to wie, kto choruje na cukrzycę.

Bardzo Panu Doktorowi dziękuję i życzę wszystkiego najlepszego, łącznie z Nagrodą Nobla, na którą nikt z wcześniej uhonorowanych nie zasłużył tak jak Pan!

Helena W

List nr 13

Zabrze 1983.01.6.

Mam 34 lata i pracuję jako kierowca, jestem bardzo otyły, byłem jeszcze grubszy. Ważyłem 230 kg, wszystko mnie bolało, nie mogłem chodzić, miałem słabe serce, bolał mnie kręgosłup, nie mogłem się położyć, a spać mogłem tylko w pozycji siedzącej.

Żywienie optymalne stosuję od stycznia ubiegłego roku. Przez pierwsze 5 miesięcy ubyłem na wadze 30 kg aż się przestraszyłem, że za szybko chudnę.

Później spadek wagi zatrzymał się i przez następne miesiąc ubyłem na wadze tylko 9kg

Ale czuję się bardzo dobrze, nic mi nie dolega, chodzę po schodach i mało się męczę. Chciałbym dalej ubywać na wadze, ale nie tak szybko. Co mam robić?

Nie bywam głodny.

J.D. z Zabrza

List nr 14

Zabrze 1999.02.09.

Mam 60 lat i byłam wrakiem. Od ponad pięciu lat chorowałam na silne bóle brzucha, do tego silne wzdęcia i wiatry Miałam silne bóle głowy, które mnie wykańczały. Bardzo przeszkadzało mi pieczenie w oczach. Po wstaniu z łóżka miałam bardzo nieprzyjemny zapach z ust. Serce było słabe, a z moczem musiałam wstawać w nocy 3 razy. Miałam bardzo silne bicia serca, po których byłam bardzo słaba. Zjadałam tony leków i nic nie pomagało. Najgorzej było z brzuchem. Czułam się tak, jakbym w nim miała dwa jeże, które się ze sobą biły.

Żywienie optymalne stosuję od 24 października ubiegłego roku. Jestem innym człowiekiem i nic mi nie dolega.

Po 2 dniach diety ten ból głowy szlag trafił Wszystkie dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego ustąpiły po 3 dniach, a jeże gdzieś się wyprowadziły. Z moczem w nocy nie wstaję, a bicia serca ustąpiły. Trzy duże kamienie w woreczku żółciowym zniknęły oczy mnie nie pieką, zniknął też cuchnący oddech. Jem tyle jaj, smalcu, boczku a cholesterol nic nie wzrósł. Mam piękną cerę jak nigdy dotąd.

Dlaczego ustawiczne leczenie i zjadanie dużych ilości leków nie mogło mi pomóc, a żywienie optymalne, przecież tak proste, dopiero mnie uzdrowiło? Po co męczyłam się tyle lat, skoro recepta na zdrowie jest taka prosta? Dlaczego tak późno dowiedziałam się o diecie, która chorych zamienia w zdrowych Czemu lekarze nie chcą zrozumieć, że powinni dbać o zdrowie ludzi i zapobiegać chorobom, a nie pomnażać chorób jak czynią dotąd?

A.R.

List nr15

Katowice 1999.02.15.

Mam 76 lat. Chorowałem na miażdżycę kończyn dolnych, nie mogłem chodzić a nogi miałem zimne. Najbardziej dokuczała mi prostata, miałem duże trudności z oddawaniem moczu, czasem nie mogłem się wysikać przez kilkanaście minut, leczenie nic nie pomagało. Badanie USG wykazało, że mam 2 razy większą prostatę niż być powinno, groziła mi operacja.

Żywienie optymalne stosuję od 18 miesięcy. Czuję się dobrze, nogi mi nie marzną, nie bolą przy chodzeniu, trudności oddawaniem moczu szybko ustąpiły. Ostatnie badanie USG wykazało, że gruczoł krokowy zmniejszył się o połowę i obecnie jest taki, jakim być powinien. Czy nie grozi mi nawrót choroby?

Wiesław S.

List nr 16

Warszawa 1999.02.08

Mam 27 lat. Od dziecka miałam duże kłopoty z przewodem pokarmowym – bóle żołądka, jelit wymioty i biegunki. Nie miałam żadnej odporności. Bez przerwy chorowałam na katary, grypy, przeziębienia, nosiłam ze sobą pełną torebkę chusteczek od nosa. Chusteczki nosiłam też dodatków kieszeniach szytych dodatkowo w moich ubiorach.

W maju 90r. wykryto mnie wirusa HIV. Przypuszczam, że zaraziłam się nim 1,5 roku wcześniej. To był koszmar. Wpadłam w ciężką depresję i myślałam o samobójstwie.

W lipcu wpadła mi w ręce książka „Dieta Optymalna”. Po jej przeczytaniu pomyślałam, że może nie wszystko stracone.

Od lipca stosuję żywienie optymalne. Ciężka depresja ustąpiła już po tygodniu - niesamowite. Na początku był koszmar a już po 2 tygodniach diety latałam jak skowronek.

Dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego ustąpiły po 2 dniach diety Po kilku dniach ustąpił katar i od lipca nie miałam kataru, przeziębienia czy grypy. Miano przeciwciał przeciw wirusowi w maju wynosiło 493, a w listopadzie wzrosło do 651, co, jak powiedział mi lekarz, jest bardzo dobrym objawem.

Od listopada nie noszę ze sobą ani jednej chusteczki, bo nie potrzebuję.

Panie Doktorze proszę o szczerą odpowiedź: czy mam szanse na wyzdrowienie?

S. P.

Przestroga na zakończenie

Już po kilku tygodniach żywienia optymalnego, oprócz cofania się chorób, zmienia się korzystnie czynność umysłu ludzkiego. Po kilku miesiącach, po zrozumieniu i przyswojeniu najważniejszej wiedzy człowiek zmienia się w człowieka rozumnego. Ze zdegenerowanej istoty, którą Sedlak nazywa homo elementaris, zmienia się w prawdziwego Homo Sapiens. Staje się człowiekiem dobrym, a dobry człowiek stara się pomagać innym. Innym trzeba pomagać, ale trzeba to robić mądrze. Jak zatem?

Bóg, który wie wszystko i zna przyszłość przepowiedział pojawienie się ludzi wiedzących właśnie na końcu XX wieku. Wie On, w jaki sposób należy pomagać ludziom tak, aby ta pomoc im nie szkodziła, a była najbardziej skuteczna. W piątej tajemnicy fatimskiej, którą trzymano w ukryciu, a opublikowano dopiero w ubiegłym toku, napisano m. in.: „Jeden na dziesięciu otrzyma moc leczenia chorób u tych, KTÓRZY GO POPROSZĄ O POMOC”.

Nie wolno pomagać tym, którzy nie proszą o pomoc. W ten sposób można innym tylko zaszkodzić. Wiedział o tym Staszic, Człowiek Wiedzący, gdy pisał o ludziach chorych na ciele i na umyśle (każdy chory na ciele ma patologiczną czynność umysłu, ponieważ przyczyna choroby powoduje zawsze upośledzenie czynności umysłu ludzkiego). Wiedział o tym i Sokrates.

Staszic pisał: „Zacina się tym bardziej w swoim mniemaniu, im kto bardziej usiłuje go przekonać o błędzie”.

Sokrates o chorych pisał: „Za największego wroga uważają tego, który prawdę powie, że dopóki  nie przestaniesz objadać się, opijać, nie skończysz z Afrodytą i próżniactwem, to ci ani lekarstwa ani medaliki, ani modlitwy, ani zamawiania, ani żaden inny środek tego rodzaju nie pomoże”

Tylko optymalny jest zawsze najedzony i napity, nie bywa głodny, nie objada się i nie opija. Afrodyta nie jest dla niego zbyt ważną boginią a próżnować przyczyn biologicznych, nie może.

Pracować musi, bo wie, że tak trzeba.

Każdy optymalny (prawie każdy) po dłuższym czasie żywienia optymalnego już posiada moc leczenia chorób, ale tylko u tych, którzy go poproszą o pomoc i moc szkodzenia tym, którzy go o pomoc nie poproszą. Trzeba o tym wiedzieć i nikomu nic nie narzucać. Optymalni neofici często popełniają błąd polegający na usiłowaniu pomagania innym chorym. Uzyskują to, że chory jeszcze bardziej zacina się w swoim mniemaniu, iż to, co czyni jest dla jego organizmu najlepsze, a optymalny, który chce pomóc staje się największym wrogiem chorego.

Pomagaj im tylko wówczas, gdy cię o to poproszą!

Jeden z moich pacjentów, o którym piszę w książce „Dieta Optymalna” - pan Longin Majzner z Ustki, pomógł mądrze około 800 ludziom chorym. Będzie dobrze, gdy co dziesiąty człowiek będzie miał moc lecenia chorób. Od Optymalnych zależy głównie kiedy to „dobrze” się stanie.

źr. inf. - Dr Jan Kwaśniewski - Krótka instrukcja obsługi człowieka
[Wstecz]


Aktualności
Zapowiedzi
Dr Kwaśniewski
Żywienie Optymalne
Dieta Optymalna
Artykuły do publikacji
Artykuły opublikowane
Prasa
Kuchnia Optymalna
Prezentacja żywności optymalnej
Książki
Uroczystość w Chełmie.
więcej » 
Copyright © 2004-2015 Jan Kwaśniewski & Tomasz Kwaśniewski